
Adwent to szczególny czas poświęcony Maryi, Tej, która z wiarą przyjęła Słowo Boże nie tylko do swego matczynego Serca, ale i łona. To przyjęcie sprawiło, że dzięki FIAT Maryi Bóg nie odmówi Jej niczego, gdy wstawia się za całą ludzkością i za każdym człowiekiem. Wyrazem Jej macierzyńskiej troski są liczne objawienia i skuteczne wstawiennictwo u tronu Boga. Dnia 27 listopada br. Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia obchodziło 195. rocznicę objawienia Cudownego Medalika w Domu Macierzystym w Paryżu. Maryja nieustannie wstawia się za nami i czeka na nasze prośby, bo Ona jako Łaski Pełna jest w stanie wyprosić wszystko u Syna, gdy z wiarą się modlimy. Poniżej zamieszczamy kolejne świadectwo działania Maryi. Pani Małgorzata pisze:
Słyszałam kiedyś o nowennie do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Pomyślałam: tyle już nowenn, modlitw, jeszcze kolejna? Czy jest potrzebna? Wszystkie modlitwy tak, mogę odmawiać, ale do tej mam niechęć, uczucie, że jest zbędna. Czy na pewno? Kiedy zaczęłam się modlić nagle sprawy trudne zaczęły się kolejno „rozwiązywać”. To Ona, Matka Boża, która zawsze przychodzi z pomocą i „rozwiązuje węzły”. Pragnę podzielić się tym doświadczeniem:
Córka studentka, ma grono przyjaciółek, wszystko układa się dobrze. Nagle doświadcza hejtu, presji, przemocy psychicznej. Wszystkie dostępne środki i rady nie odnoszą najmniejszego skutku. Jako matka chodzę z bólem serca jak pomóc, gdy sytuacja jest „bez wyjścia”…? Przychodzi myśl, która mnie nie opuszcza, wraca jak fala…nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Nie wiem dlaczego walczę z tą myślą, mam niechęć, nie widzę sensu…. dlaczego? Przełamuję się… Matko, Ty wiesz, tylko Ty możesz rozwiązać tą sytuację… Dziewięć dni codziennie różaniec i modlitwa do Matki Bożej, bardzo konkretna. Rano zaczynam walkę – modlitwę – już pierwszego dnia wieczorem telefon od córki: „Mamo, nie wiem co się stało, ale koleżanka przyszła sama z siebie, mnie przeprosić”…. Kolejne dni przynosiły kolejne wyzwolenia i „zapanowała zupełna cisza”. („On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!». Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza.” Mk 4, 39)

Inna sytuacja: Gdy rodzic kocha „zbyt mocno” może udręczyć dorosłe dziecko, ingerencją w każdy szczegół, kontrolą, apodyktycznymi oczekiwaniami. Wszystko ma swoją przyczynę…. Nie znam jej, ale Matka Boża zna. Trzyma w dłoniach wstęgę życia każdego ze swoich dzieci i tylko Ona może rozwiązać te „supły”…..Zaczynam nowennę i przyjmuję postawę: cierpliwość, modlitwa, milczenie. Dziewiątego dnia nowenny otrzymuję wiadomość od mamy: „Byłam u spowiedzi.” Czuje po treści, że emocjonalny przymus zniknął i znowu zapanowała „głęboka cisza”.
Widocznie żyjemy w tak „poplątanych” czasach, że tylko miłosierne dłonie Matki Bożej są w stanie rozsupłać nasze rodzinne i życiowe węzły.
My już zrezygnowaliśmy, ale Matka Boża nigdy, z nikogo nie rezygnuje. „Prędzej cudem przyjdzie nam z pomocą niż nas opuści” (św. Urszula Ledóchowska) Dziękuję Ci, Maryjo!
