Dnia 1 sierpnia br. obchodzimy 81.rocznicę Powstania Warszawskiego. Historia tamtych dni jest nieustannie pielęgnowana w pamięci mieszkańców stolicy. Na różne sposoby ożywiane są wydarzenia tamtych trudnych a jednocześnie tragicznych wydarzeń. W Warszawie wykonano szereg murali przybliżające sceny tamtych chwil. Prezentujemy kilka z nich.


W poniższym opisie wydarzeń dotyczących sióstr miłosierdzia oddajemy hołd siostrom, które dzielnie broniły nie tylko swojej wiary, ale też osób, którym służyły i które były potrzebie. Opis zaczerpnięty jest z książki pt.: „Żeńskie Zgromadzenia Zakonne w Polsce 1939-1947, tom 14, Anna Jurczak: Zgromadzanie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo Sług Ubogich Chorych Prowincja Warszawska”.
„Podczas Powstania Warszawskiego wszystkie domy sióstr miłosierdzia znajdujące się w lewobrzeżnej Warszawie zostały wysiedlone. Akcja ta rozpoczęła się już w pierwszych dniach sierpnia. Dom pw. Niepokalanego Poczęcia NMP, ul. Opaczewska 38. Dnia 5 VIII 1944 r. wspomagające Niemców oddziały złożone z jeńców radzieckich wypędziły siostry wraz z absolwentkami i nauczycielkami, nie pozwalając im nic ze sobą zabrać. Siostrom, które były na zewnątrz domu, nie pozwolono nawet wejść, aby włożyły habit. Szarytki wypędzono na tzw. Zieleniak, zwany „bestialskim obozem”. Tam trzymano je pod gołym niebem do 9 sierpnia. Tego dnia pognano wszystkich na Dworzec Zachodni, a stąd wywieziono koleją do obozu w Pruszkowie. Na szczęście pobyt w obozie nie trwał długo. Zwolnione siostry udały się do Tworek, gdzie s. Róża Pasieczna została zatrudniona w szpitalu psychiatrycznym, a s. Neuman i s. Nowakowska spędziły kilka dni w prywatnych domach w Żbikowie, a potem udały się do Kępiny, który stanowił własność szarytek z ul. Rakowieckiej 21. Tam przebywały około pół roku. Po wyzwoleniu wróciły do Warszawy, gdzie zastały zrujnowany dom. Wobec powyższego zajęły się prowadzeniem kuchni w Zakładzie dla Starców „Dobroczynność” przy Krakowskim Przedmieściu 62. W nowym roku szkolnym 1945/1946 przeniosły się na ul. Opaczewską i tam, mimo ogromnych trudności, rozpoczęły prowadzenie prywatnej żeńskiej szkoły krawieckiej”.

